niedziela, 1 października 2017

141. Podsumowanie września

Aż wstyd robić zestawienie książek przeczytanych we wrześniu. Nie miałam za dużo okazji do czytania, a dodatkowo trzeba było załatwić formalne sprawy na uczelni oraz zorganizować się na nowy semestr. Wzmożony okres nauki w nowej pracy też nie ułatwiał sprawy, ale nie wszystko stracone, bo oprócz przeczytanych książek znalazły się dwie, które uprawie udało mi się odłożyć na półkę oraz wzięłam się za jedną ogromną cegłę. Dorzucić do tego namiętne czytanie ff... Chyba zatem rozumiecie. No i byłam zafascynowana spełnieniem swojego kolejnego marzenia - koncertem The Sisters of Mercy. 

Niemniej, we wrześniu udało mi się ukończyć czytanie 3 książek (1020 stron), w tym dwie z nich wywołały we mnie kaca książkowego. Pierwszą z nich była część rozpoczynająca trylogię "Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek". Recenzję napiszę, jak (o ile) ochłonę z emocji po lekturze. Coś niesamowitego, od razu zamówiłam kolejne tomy. Drugą tak emocjonalną książką okazało się "Miasto szkła" - według mnie najlepsza póki co część serii "Dary anioła". Też aż tak się wciągnęłam, że zamówiłam z miejsca czwarty tom. W tym przypadku jednak na recenzję nie liczcie. Za to recenzję trzeciej przeczytanej przeze mnie we wrześniu książki - "KochAna" naszej rodzimej autorki - możecie przeczytać tutaj

Z tych lepszych rzeczy - udało mi się wygospodarować więcej czasu na bloga, który w tym miesiącu obchodził swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji pojawił się konkurs (wpis dotyczący konkursu i prace uczestników wraz z wynikami). Oprócz tego wrzuciłam podsumowanie sierpnia i 3 recenzje ("Kłopoty to męska specjalność""Boskie przyrodzenie. Historia penisa" i "KochAna"). 6 wpisów to może nie jest specjalnie dużo, ale to i tak ponad jeden na tydzień. 

Trzymam kciuki za Wasz i mój październik oraz życzę weny czytelniczej. Mam też nadzieję, że we wrześniu przeczytaliście zdecydowanie więcej ode mnie. 


14 komentarzy:

  1. Bajeczne jest to zdjęcie. :) Widzę, że nie tylko u mnie ten miesiąc był słabszy w czytaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ponownie! Jak to wrzesień - zazwyczaj wszystkim gorzej wypada :c

      Usuń
  2. No ja tez nie mam czym się popisać bo tylko 4 książki przeczytane. Miejmy nadzieję, że ten miesiąc będzie lepszy.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będzie, bo już wczoraj wskoczyła mi jedna książka na październik :D

      Usuń
  3. To i tak lepiej niż u mnie :)
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie pięć ;)
    Dobre i trzy! Niektórzy tylu przez cały rok nie ogarniają ;)

    pozdrawiam
    kasiaiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sześć wpisów na blogu to bardzo dużo, gdy weźmie się pod uwagę, jak zajęty miałaś ten miesiąc. Mam nadzieję, że październik przyniesie mniej biegania i więcej wolnego czasu do spędzenia na czytaniu :)

    Pozdrawiam,
    Ania z https://ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa, jak to będzie... Póki co za mną już dwie książki, więc wszystko wskazuje na to, że będzie lepiej :)

      Usuń
  6. Trzy książki to nie jest wcale taki zły wynik. Ja przez cały miesiąc przeczytałam tylko jedną. Na ksiązki o F1 zawsze znajduję czas, mimo iż we wrześniu nie było go za dużo.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawianie własnych zainteresowań to piękna sprawa. Ja też tak mam, że aż się trzęsę na książki, które interesują mnie tematyką... ale świadomie muszę je odkładać, niestety, bo inaczej niewiele innego byłabym w stanie zrobić :)

      Usuń