12/19/2019

12/19/2019

O mnie


Moikka! 

Mam na imię Sara i zatrzymałam swój licznik wieku na wdzięcznej dziewiętnastce. Weekendami studiuję psychologię na Uniwersytecie SWPS w Poznaniu, a w tygodniu pracuję w biurze podróży - nie, zdecydowanie nie lubię "ciepłych miejsc". Od lat jestem zakochana w Finlandii, ale swojej podróży marzeń jeszcze nie odbyłam. Póki co uwielbiam nagłe wypady do Irlandii - chodzenie po klifach i kolorowy Dublin to coś, co wywołuje na mojej twarzy uśmiech. 

Kocham czytać (oczywiście), a czytam od dawna. Zaczęło się od fantastyki i horrorów, a z czasem otworzyłam się na inne gatunki. Dziś nie pogardzę żadną książką - te kiepskie też warto przeczytać, żeby samemu wyrobić sobie o nich zdanie. Z racji swojej pracy coraz częściej wybieram reportaże o innych kulturach, ale do fantastyki wciąż wracam. Najbardziej, rzecz jasna, ciągnie mnie do wampirów, ale nie jestem gatunkową rasistką. 

Bardziej od czytania kocham pisanie. Zaniedbałam to ostatnio, ale obiecuję, że po magisterce do tego wrócę. Kto wie, może ktoś z Was będzie kiedyś recenzował moje wypociny, chociaż pisanie tylko dla siebie też mnie zadowala. Może nie satysfakcjonuje w pełni, lecz i tak przynosi sporo radości. 

Najbardziej jednak kocham muzykę. Przez kilka lat grałam na gitarze i śpiewałam, a na studiach najchętniej robię te projekty, które dotyczą właśnie muzyki. Chodzenie na koncerty jest sto razy bardziej ekscytujące od książek, a wieczór w słuchawkach coraz częściej jest dla mnie idealną formą spędzania wolnego czasu.

Ah. I jeszcze jedno. Kocham kropki. Kropki, czerń i Muminki.


Sara Golon

6 komentarzy:

  1. Też sobie dawno temu to obiecałam, ale mam już ponad 30, a książki jak nie było, tak nie ma. Życzę Ci, żeby Tobie poszło lepiej! Terveisin Singaporista. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A Ty masz jeszcze dużo czasu na napisanie książki. Ciekawego materiału zapewne też :)

      Usuń
  2. Tak sobie czytam o Tobie i czytam... Myślę, że znalazłam bratnią duszę! Jakieś trzy lata temu zaczęłam się uczyć fińskiego (w domu), a że nie miałam do tego cierpliwości - zaprzestałam. Zaczęło się u mnie osiem lat temu (teraz to już będzie dziewięć) gdy mama pokazała mi zespół HIM, którego nadal jestem ogromną fanką. Od tamtego czasu jest to mój ulubiony zespół. :) (Twoja nazwa skojarzyła mi się właśnie z tym zespołem) :) Słucham głównie metalu i rocka, lecz najbardziej fascynuje mnie skandynawski metal oraz black i folk. Teraz jednak bardziej związałam się z Norwegią i językiem norweskim. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To niezwykle miłe znaleźć kogoś podobnego, tym bardziej, że to niszowe zainteresowania. Moja nazwa faktycznie dotyczy piosenki tegoż zespołu. Dawno, dawno temu na potrzeby pewnego portalu wymyślałam sobie nową nazwę i padło na, jakby inaczej, Venus Doom. Była jednak ona zajęta i zaczęłam dopasowywać inną. Vampire Heart pasuje jeszcze bardziej. HIM to i mój ulubiony zespół, choć muzyka nordycka i germańska to w ogóle strzał w dziesiątkę. Ale jednak co fińskie, to fińskie. Co się tyczy Norwegii- spotkałam kiedyś miłośnika tego kraju i nawiązała się pomiędzy nami niezwykle interesująca rozmowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywisćei lubisz o sobie pisać i w dodatku robisz to w bardzo interesujący sposób ;) Życzę Ci, by marzenie o książce szybko się spełniło i abyś mogła z dobrym skutkiem połączyć wszystkie swoje pasje.
    Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Pikkuvampyyrin kirjamaailma , Blogger