środa, 1 marca 2017

94. Podsumowanie lutego

Moikka!

Patrzę na lutowe liczby i nie mogę uwierzyć w to, co mam przed oczami. Niesamowite, że role się odwróciły i w drugim zimowym miesiącu oglądałam tak dużo filmów, a czytałam tak mało książek. Ale chyba po prostu miałam dość notatek na studia w czasie sesji, więc w zasadzie taki obrót spraw nie powinien mnie wcale dziwić. Zatem przejdźmy do sedna sprawy. 

W lutym przeczytałam ogólnie 5 książek: 3 na studia (a także obszerne fragmenty z innych podręczników) oraz 2 "czytajki". Studenckie nieprzyjemności to: "Psychologia motywacji w organizacji", "Zachowania człowieka w organizacji" oraz "Psychologia organizacji. Kluczowe zagadnienia". Iście fascynująco. Nadrobiłam to prawdziwymi przyjemnościami literackimi: "Dziewczyna, którą nigdy nie byłam" (recenzja tutaj) i "Akuszerka" (recenzja na dniach pojawi się na blogu). 

A teraz to obszerniejsze spektrum statystyki. Jak na moje standardy filmowe - 2, 3, góra 4 filmy na miesiąc - to 20 filmów jest nadrobieniem całego roku. Tak więc obejrzałam: "Pocałunek potępionych", "Szermierz",  "Paranormal Activity: inny wymiar", "Nigdy nie mów nigdy", "Tunel strachu", "Źródło szczęścia", "Lapońska odyseja", "Zaplątani", "Angry Birds", "Requiem dla snu", "Dzikie historie", "Pięćdziesiąt twarzy Greya""Czas Cyganów", "Wojaczek", "Wampirzyce", "Nacja wampirów", "Kochankowie z księżyca", "Pogoda na miłość", "Robin Hood", "Fúsi". Oczywiście - niektóre filmy widziałam już setny raz, a niektóre trochę wbrew mojej woli, ale to nie szkodzi. Z całej tej puli napisałam jedynie recenzję "Lapońskiej odysei" (recenzja tutaj), ale postaram się napisać coś jeszcze. 

Na blogu pojawiło się 14 postów. Głównie były to same recenzje i muzyczny przekładaniec. Planuję trochę urozmaicenia i już jeden zupełnie inny post jest przygotowany. Mam też w głowie nową, fińską serię, ale jeszcze zobaczymy. 

Tymczasem czas spojrzeć na nowy miesiąc. Życzę sobie i Wam produktywnego marca!


32 komentarze:

  1. Oj tak. Oby marzec był bardzo produktywny. Dobrze, że idzie wiosna.

    OdpowiedzUsuń
  2. To obyś w marcu nie zmieniła liczby filmów, a zwiększyła książek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie ;)

      Usuń
  3. Imponująca ilość obejrzanych filmów, wobec ilości pochłanianych książek, na filmy już mi brakuje czasu. :) Wspaniałych przygód czytelniczych i filmowych w rozpoczętym właśnie marcu. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zawsze też tak miałam. A jakoś ostatnio bardziej mam ochotę na filmy. Jak źle się czuję, to nie mam nawet motywacji do trzymania książki. A film mogę oglądać, kiedy leżę.

      Usuń
  4. Ja w tym miesiącu mało obejrzałam, bo tylko dwa filmy... Za to przeczytałam tyle samo książek, co Ty :) Oby marzec był dla nas bardziej owocny w lektury!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! A więc owocnego marca :)

      Usuń
  5. 5 książek to bardzo dobry wynik, nie ma co narzekać xD A 20 filmów, ja chyba żadnego nie obejrzałam... wolę seriale. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam! Ja nie mogę i nie umiem oglądać serialów.

      Usuń
  6. 5 książek to i tak świetny wynik (choćby w porównaniu z moimi czterema) :)
    Życzę zaczytanego marca i jeszcze lepszych wyników!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. No no, filmowy luty :) czekam na fińską serie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem twoich opinii o tych wszystkich filmach, bo chętnie bym sobie coś obejrzała na odstresowanie. Ja jestem ostatnio zajęta serialami:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co mogę polecić recenzję "Lapońskiej odysei". Inne recenzje dopiero mam rozpisane, jeszcze nie są ubrane w zdania.

      Usuń
  9. Ojejku, sama nigdy w życiu nie obejrzałam w 28 dni tyle filmów :o A bardzo lubię filmy, ale zwykle brakuje mi na nie czasu, no i towarzystwa, bo nie lubię oglądać sama...

    Życzę Ci filmowo-książkowego marca!
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wolę oglądać sama. Mniej marudzenia drugiej osoby, że film taki i taki.

      Usuń
  10. Intrygujesz tą fińską serią :) Sporo filmów, ja w rok tyle nie obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jest ona jeszcze w powijakach :D Filmów to ja tyle też zwykle w rok nie obejrzę, a tu coś takiego się stało.

      Usuń
  11. Wow, niesamowicie dużo tych filmów :O
    Niestety żadnego z wymienionych przez Ciebie tytułów nie miałam okazji przeczytać bądź obejrzeć ;/
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście urodzaj filmowy! Ja tez obejrzałam kilka produkcji, przeczytałam też kilka książek. Życzę, aby marzec przyniósł wiele pozytywnych zaskoczeń. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Już mogę powiedzieć, że przyniósł zaskoczenia :)

      Usuń
  13. W marcu czytamy i oglądamy! Wiosna idzie i trzeba się kulturalnie po sesji otworzyć. ;) Czekam na recenzję "Akuszerki"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie próbuję w końcu ją sklecić ;) Sądzę, że w tym tygodniu się doczekasz.

      Usuń
  14. 20 filmów - wow! No i wśród nich takie perełki jak Requiem dla snu. Idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to widziałam już kolejny raz ;)

      Usuń