5/15/2021

5/15/2021

255. Janina Katz "Chłopiec z tamtych lat"

255. Janina Katz "Chłopiec z tamtych lat"

- Czy czujesz się... - zawahała się - czujesz, że jesteś harmonijna? - Rzadko słyszałam ją mówiącą coś tak podniosłego. Zastanawiałam się nad odpowiedzią. 
- Nie na tyle, żeby umrzeć tu, na miejscu. Ale na tyle, by mieć ochotę żyć.  


"Chłopiec z tamtych lat" to czwarta powieść Janiny Katz - polskiej autorki żydowskiego pochodzenia, która urodziła się w Krakowie i przeżyła wojnę w ukryciu, a w 1969 roku wyemigrowała z Polski do Danii. Te skąpie i podstawowe dane łączą autorkę z główną bohaterką - Anną. 

Książka opowiada o zawirowaniach życiowych dwóch zupełnie innych osób - Anny oraz Joachima, tytułowego chłopca. Oboje są ofiarami wojny - sierotami, które w niejasnych okolicznościach przetrwały ten trudny okres. Wchodząc w dorosłość, Joachim zrywa ze swoimi pasjami, opuszcza Polskę i poślubia Dunkę, z którą prowadzi zupełnie niepodobne do niego życie - pozbawione jazzu, audycji radiowych, koncertów w pubach, lecz wypełnione naturą, prostotą, chęcią pomocy i śmiechem dzieci. Anna prowadzi tułacze życie, nie mogąc znaleźć swojego miejsca. Jej małżeństwa kończą się fiaskiem, podobnie jak próby wyboru jakiejkolwiek ścieżki życiowej. Jest zmienna, ale na przestrzeni lat nie opuszcza jej pytanie o przeszłość - swoją i swojej rodziny. 

Tej powieści nie trzeba rozumieć na siłę - wystarczy wczuć się w bohaterkę i dać się poprowadzić przez dziwne, pozornie bezsensowne i często niemające nic ze sobą wspólnego wydarzenia. Z kolejnymi stronami dojrzewamy z bohaterką, przechodzimy przez różne etapy jej życia, jednak tej pozycji nie czyta się dla fabuły - tutaj ważne jest uczucie, które pojawia się po ostatniej stronie. 

Jestem pod ogromnym wrażeniem kreacji bohaterów, chociaż ich nie polubiłam. Są jednak wyraźni, wyjątkowi i specyficzni. Każdy jest inny. Wielu autorów zapomina o urozmaicaniu życia bohaterów, przez co nie różnią się znacząco od siebie. Janina Katz zadbała o to, aby każda postać miała swoje życie, swoją osobowość, swoją historię do opowiedzenia, swój sposób myślenia, swój sposób wypowiedzi. W nawiązaniu do chłopca z tamtych lat poznajemy dziewczynę z tamtych lat, ale na niecałych trzystu stronach "spotykamy" wielu wyrazistych bohaterów. 

Historia jest trudna, podobnie jak losy Joachima i Anny. Styl autorki nie należy do najłatwiejszych. Czytelnik pozostaje jednak z czymś bardzo cennym - refleksją. Na ile przeszłość kształtuje tożsamość? Czy wiedza o zapomnianym dzieciństwie i przeszłości bliskich to coś ważnego w naszym obecnym życiu? Jak bardzo sytuacja w kraju i na świecie determinuje nasze codzienne wybory? 

"Chłopiec z tamtych lat" to powieść, którą docenia się dopiero po odłożeniu na półkę i która zostaje w czytelniku na bardzo długo. To książka do przeżywania, nie do przeczytania, dlatego polecam ją głównie dojrzałym czytelnikom. 


Wydawnictwo: Driada
Data wydania: 15.12.2020
Liczba stron: 271
Przeczytane: 3.05.2021
Ocena: 6/10

5/10/2021

5/10/2021

254. Mario Vargas Llosa, Gabriel García Márquez "Dwie samotności. Dialog mistrzów"

254. Mario Vargas Llosa, Gabriel García Márquez "Dwie samotności. Dialog mistrzów"


Najlepszy dla pisania jest brak jakichkolwiek problemów. 

"Dwie samotności" to nic innego jak zapisana na kartach książki rozmowa. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że uczestniczyli w niej dwaj przyszli nobliści, kiedy zaczynali odnosić pierwsze sukcesy literackie. O tym, jak spektakularna była to rozmowa, świadczy fakt, że w Polsce książka ukazuje się ponad pół wieku od tego spotkania. 

Jakie było to spotkanie? Patrząc na relacje świadków - magiczne. Sala, na której odbywała się rozmowa, będąca swoistym wywiadem autora z autorem, była wypełniona po brzegi. Debata przekroczyła przeznaczony limit czasu, a i tak wątki nie zostały wyczerpane. Na szczęście, udało zorganizować się jeszcze jedno spotkanie - wówczas sala wypełniła się ponownie, tym razem na długo przed rozpoczęciem rozmowy. W tym wydarzeniu było coś hipnotyzującego, co przyciągało słuchaczy. 

Taki sam jest też zapis tej rozmowy. Książka wciąga, czaruje i wprawia w zachwyt. Znajdziemy tutaj magię, pewnego rodzaju czar i swoistą czułość, a to wszystko połączone z żartem na wysokim poziomie oraz dozą ironii. Dodać do tego trzeba czasami sprzeczne opinie autorów, którzy wykazali się ogromną kulturą osobistą i szacunkiem do swojego rozmówcy. Chociaż nie powiem, niekiedy pojawiają się emocje, ale dodają one szczypty pikanterii do tej plastycznej masy pięknych słów. To wszystko przekłada się na wręcz niespotykany styl rozmowy, lepszy od stylu spotykanego w wielu wyważonych książkach, podczas pisania których autor mógł poświęcić tygodnie, miesiące, a nawet i lata na poszukiwanie odpowiednich słów. 

Znajomość twórczości autorów nie jest potrzebna do lektury "Dwóch samotności", niemniej dialog jest doskonałym dopełnieniem, a nawet i omówieniem literatury obu panów. Warto przeczytać wcześniej najbardziej znane dzieła tych pisarzy nie tylko ze względu na możliwe spojlery, ale też ze względu na możliwość poznania innej interpretacji utworów. 

Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy załączonych dodatków - wspomnień słuchaczy, wywiadów z autorami, wstępy do rozmowy oraz opracowania. Mogło być ich zdecydowanie mniej, tym bardziej, że tylko niektóre z nich były naprawdę trafne. Nie umniejsza to jednak wartości całości wydania.

"Dwie samotności" to chwytająca za serce rozmowa, będąca także prawdziwą ucztą dla mózgu. Nie da się ukryć, że polskie wydanie wywołuje również błysk oka - okładka jest naprawdę przepięknie wykonana, a od grafiki trudno odwrócić wzrok. 

Wydawnictwo: Muza, Znak
Data wydania: 21.04.2021
Liczba stron: 176
Przeczytane: 30.04.2021
Ocena: 8/10

4/22/2021

4/22/2021

253. Podsumowanie pierwszego kwartału 2021

253. Podsumowanie pierwszego kwartału 2021


Dopiero pisałam podsumowanie roku, a już zdążyłam przespać podsumowanie stycznia i lutego. Niemniej, w pierwszym tygodniu marca zdałam sobie sprawę, że zamiast pisać podsumowań co dwa miesiące, będę robić zestawienia po każdym kwartale. Jest to zdecydowanie wygodniejsze i ciekawsze pod kątem porównań - tym bardziej, że postanowiłam stworzyć sobie do liczenia przeczytanych stron arkusz w Excelu. Trochę chce mi się z tego śmiać, ale taki Excel bardzo ułatwia czytelnicze życie. Niemniej... 

Podczas ostatnich trzech miesięcy udało mi się przeczytać aż 31 książek, które dały wynik 7719 stron. Zaskoczeni? Ja bardzo! Tym bardziej, że dobór lektur okazał się interesujący i bardzo urozmaicony. Jakie tytuły są na liście? 



Konto styczniowe to 9 książek i 1900 stron, a przed Wami lista przeczytanych pozycji. 

1. Pierwsza osoba liczby pojedynczej ★★★★

2. Przesmyk ★★★★★★★

3. Intymne życie zwierząt ★★★★★★★

4. Lukrecja i dziwny świat dorosłych ★★★

"Lukrecja i dziwny świat dorosłych" to dość przyjemna lektura i ładne ilustracje, ale nic poza tym. Podczas lektury czeka się na coś, co nigdy nie następuje - punktu kulminacyjnego nie ma ani w całości zbioru, ani w pojedynczych opowiadaniach. Opowiadania są bezsensowne, bezcelowe i bez jakiegokolwiek przesłania. Ot, po prostu o niczym. Bohaterowie nie mają w sobie krzty charyzmy lub wyrazu, nie licząc zwierząt i postaci drugoplanowych - matki i babci, choć sylwetka tej drugiej została zbudowana, aby przeczyć pewnym stereotypom. Pojawiło się kilka zabawnych momentów, jednak nie były one w stanie uratować ogólnej oceny lektury.

5. Porno ★★

Pełna opinia tutaj 

6. Łapa w łapę ★★★★★★★★

Książka przepiękna nie tylko przez kolorowe, estetyczne ilustracje, ale też dzięki przesłaniom. "Łapa w łapę" przedstawia zmienność pór roku, potrzebę bliskości natury, ważność relacji człowieka ze zwierzętami, życie w symbiozie, cel oraz rola każdej istoty. Zachowuje jednak lekką, luźną formułę, co sprawia, że będzie to przyjemna lektura do poduszki. Pozycja ma formę opowiadań, które tworzą spójną całość, ale można ze spokojem czytać codziennie we fragmentach. Bez wątpienia uczy też zwierząt, a na koniec znajdziemy spis oraz opis każdego z leśnych przyjaciół. Bazowanie na legendzie o początkach psiego losu przy boku człowieka dodaje książce magii.

7. Sisu. Wzmocnij hart ducha i odporność psychiczną 

Książka o sisu bez sisu. Kolejna pozycja z serii "biznesowych", "rozwojowych", "motywacyjnych" i "psychologicznych". Wykorzystanie modnego nawiązania do kultury krajów nordyckich, żeby opowiedzieć o sobie i swoim punkcie widzenia. Zdecydowanie nie polecam. 

8. Włącz demokrację ★★★★★★★★★★

9. Brakująca połowa dziejów ★★★★★★


Luty to także 9 książek, ale już 2893 stron! To właśnie przykład na to, że niektórzy czytają po 200 książek rocznie, ale to nic nie mówi. Podobnie jak liczby nie mówią nic o wartości tych lektur, więc dystans! Ale przed Wami tytuły, które zasiliły konto w lutym. 

1. Seriale. Do następnego odcinka 

Książka przybliża pewne zagadnienia związane z tematyką seriali, tłumaczy fenomen wybranych tytułów oraz prezentuje niuanse z nimi związane. Niestety, forma do mnie nie trafia - autorka bazuje w kółko na tych samych, w większości starych produkcjach. Wyjaśnienia pewnych haseł także są nieprecyzyjne - z pewnością przydałby się pewnego rodzaju słowniczek pojęć.

2. Wegetarianka 

Pełna opinia tutaj: klik.

3. Kosmiczne wyzwania 

Niezwykle inspirująca książka, nie tylko dla dzieci. Zachęca do samodzielnego eksplorowania świata, nie tylko poprzez zadawanie pytań i szukanie odpowiedzi, ale też poprzez tworzenie własnych eksperymentów. Wydanie jest fenomenalne i dopieszczone w każdej grafice, a nawiązania do twórczości Papcia Chmiela są genialne. Jedyny minus - zbyt dużo "ja" autora w książce.

4. Adelka. To nie moja wina! 

Kolorowa wersja Addamsów. Zabawna książka w formie komiksu, naszpikowana czarnym humorem. Zdecydowanie rozbawi nie tylko dzieci! Bawiłam się przy niej bardzo dobrze i żałuję, że książka okazała się tak krótka.

5. Światy równoległe 

Mam dziwne wrażenie, że ta książka byłaby hitem sprzedażowym, gdyby zawierała jeszcze jeden, nowiutki rozdział - na temat teorii COVIDowych. Idealna pozycja, która bez wysokiego tonu przedstawia naukowe tezy. Autor nie stoi na piedestale, bez obrażania i wyśmiewania wskazuje na braki lub sprzeczności we wszelkich teoriach spiskowych. Informacji o płaskoziemcach zdecydowanie za mało, jednak autor podaje na tacy interesujące źródła.

6. Zabawki. Opowiadania grozy 

7. Anders morderca i przyjaciele oraz kilkoro wiernych nieprzyjaciół 

8. Filary Świata 

9. Światło i Cienie 


I na sam koniec marzec, który przyniósł aż 13 książek, ale za to "jedynie" 2926 stron. Jak widać, pierwszy kwartał obejmował książki nie tylko o przeróżnej tematyce, ale też o przeróżnej objętości. Co ciekawe, i grubsze, i cieńsze pozycje czyta mi się tak samo dobrze. 

1. Wampiry same o sobie 

Fantastyczny stek bzdur. Ciekawy z punktu widzenia funkcjonowania pewnej społeczności oraz grup wewnątrz niej.

2. Sorge 

3. Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat 

Tytuł tej książki powinien być inny - "Islandia albo bezsensowny wywód na trzysta stron". Książka o niczym, Islandii tutaj tyle, co kot napłakał. Są za to niezliczone liczby turystów, którzy wylądowali przez przypadek na Islandii zamiast na Kanarach, a islandzkiego klimatu nienawidzą (serio, nie zorientowali się w momencie kupowania biletu, dokąd lecą?!).

4. Malta. Przewodnik Michelin 

5. Wenecja. Przewodnik Michelin 

6. Zgnilizna 

Książka nienachalnie i bez przesadnej pompy przemyca wartości, które warto w sobie pielęgnować. Bazowanie na mitologii odbywa się naturalnie, a bohaterowie są prawdziwi, pozbawieni sztuczności i egzaltacji. Ciekawa, wartka akcja, wciągająca fabuła. Zdecydowanie seria wyróżnia się pośród innych.

7. Kto pocieszy Maciupka? 

Przepiękna historia miłosna, którą można bez problemu przenieść do realiów nieznajomych w sieci. Do tego dopieszczone w każdym calu ilustracje oraz najbardziej uroczy tytuł w mojej biblioteczce.

8. Spokojnie, to tylko Rosja 

Książka "przegadana". Zdecydowanie za dużo słów, za mało treści. Ciekawy rozdział z innym spojrzeniem na Smoleńsk oraz Katyń. Zastanawiam się, dlaczego wciąż książki tego typu zawierają czarno-białe zdjęcia i dlaczego nie mają one podpisu, gdzie, co, po co, na to...

9. Adelka. Piekło to inni 

10. Adelka. To się wszystko źle skończy... 

11. Ior 

Książka dla dzieci, a jednak dla dorosłych. To idealna pozycja do tego, aby przypomnieć dorosłym, jak ważna w naszym życiu jest wyobraźnia i jak może nas ona ocalić z wielu opresji. Jestem pod wrażeniem świata, jaki wykreował Marek Zychla – aż chciałoby się zerknąć w piękny i kolorowy umysł autora. Odrobinę skomplikowana, ale przepełniona wartościami pozycja, która z pewnością zaskoczy nie tylko najmłodszych czytelników.

12. Alazza 

Jestem niezwykle zaskoczona tą książką, ponieważ spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Kiedy przyzwyczaiłam się już do klimatu powieści, autor zagrał mi na nosie i zmienił charakter historii. Taki przewrót miał miejsce raz jeszcze, co bardzo korzystnie wpłynęło na całość. Nie spodziewałam się, że tak różne elementy będą ze sobą tak współgrać, a autor będzie tak plastycznie przedstawiał wydarzenia – raz do bólu przyziemne, raz przepełnione magią. "Alazza” zdecydowanie się wyróżnia i zapada w pamięć.

13. Rok zająca 

Wydanie książki przeszło zupełnie bez echa, a szkoda. To nie tylko kawał ciekawej literatury, ale też niezwykła i wielopłaszczyznowa opowieść, pełna przygód i emocji. Literatura fińska kolejny raz pokazuje, że swoją innością i prostotą potrafi chwycić za serce, a tytułowy zająć udowadnia, że z pozoru błahe wydarzenie może wywrócić nam życie do góry nogami.


Jak wypadają Wam pierwsze miesiące tego roku? Mam nadzieję, że spokojnie i zdrowo, a Wasze półki zapełniają się wyłącznie dobrymi książkami. Koniecznie dajcie znać, jakie są według Was najlepsze tytuły tego roku. 

4/18/2021

4/18/2021

252. Małgorzata Węglarz "Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej"

252. Małgorzata Węglarz "Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej"

"Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej" to jedna z tych książek, które powinien przeczytać każdy, a których tematyka nie jest przyjemna. Zagadnienie śmierci jest nieuniknione, a najprawdopodobniej większość z nas będzie musiała zająć się lub pomóc w organizacji pogrzebu. Kiedy jednak do tego dochodzi, nie jesteśmy na to zupełnie przygotowani. 

Małgorzata Węglarz w swojej książce zawarła ogromną dawkę wiedzy na temat branży funeralnej w Polsce, nie omieszkując wspomnieć odrobinę o branży zagranicznej. Zrobiła to w perfekcyjny sposób - w jej słowach czuć pasję, ale też niezwykły szacunek wobec zmarłych oraz rodzin pogrążonych w żałobie. Szukała ciekawostek, ale nie sensacji. Zdobyła ogrom informacji i podzieliła się nimi z czytelnikami. 

Książka nie jest wyłącznie zbiorem faktów, ponieważ tekst ciągły urozmaicają wypowiedzi osób z branży pogrzebowej, a także wywiady z nimi. Autorka z niezwykłym wyczuciem poprowadziła rozmowy, a dobór rozmówców okazał się strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu od podszewki dowiadujemy się wszystkiego, czego powinniśmy się dowiedzieć, a o co kiedykolwiek balibyśmy się zapytać. To, w jaki sposób osoby udzielające wywiadu opowiadały o swojej pracy oraz o zmarłych, wprawiło mnie niejednokrotnie w ogromne wzruszenie i zmusiło do refleksji. 

Autorka obala mity i daje się wypowiedzieć na ich temat swoim gościom. Tematyka jest naprawdę szeroka: skandaliczne nagłówki gazet, prawo pogrzebowe, łamanie kości, balsamacja, przygotowanie ciała do złożenia w trumnie, dawne i obecne rytuały pochówku, przeżywanie żałoby po zmarłych, trudne przypadki, zachowanie rodzin na pogrzebie, najnowsze sposoby pochówku, statystyki, sprzątanie po zgonach oraz nowe zawody w branży. 

Najbardziej istotny z mojego punktu widzenia okazał się motywy pogrzebu świeckiego oraz mistrza ceremonii. Niestety, powszechnie o się o tym nie mówi, ale zainteresowanie tego typu usługą wskazuje, że pogrzeb świecki jest coraz bardziej popularny, a decydują się na niego nie tylko osoby niewierzące. Jeśli komuś trudno wyobrazić sobie pogrzeb bez księdza w Polsce, bez zawahania powinien sięgnąć po tę pozycję. 

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Otóż dlatego, że Małgorzata Węglarz wręcz za rękę z czytelnikiem przechodzi przez proces formalności pogrzebowych. Niestety, większość z nas kiedyś zetknie się z taką sytuacją, a załatwieniu sprawy zdecydowanie nie pomagają silne emocje, które wówczas się pojawiają i są całkowicie naturalne. Autorka zachęca do dialogu o śmierci, podpowiada w jaki sposób poruszyć taki temat w rodzinie, a jej książkowi rozmówcy dają wskazówki, jak zachować się wobec osób w żałobie oraz co można im powiedzieć oprócz słów kondolencji. 

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 24.02.2021
Liczba stron: 304
Przeczytane: 05.04.2021
Ocena: 9/10

3/17/2021

3/17/2021

251. Robert Ziębiński "Porno. Jak oni to robią?"

251. Robert Ziębiński "Porno. Jak oni to robią?"

Kiedy przeczytałam opis książki "Porno. Jak oni to robią?", wiedziałam już, że to idealna lektura dla mnie. Robert Ziębiński spotkał się z wybranymi gwiazdami branży filmów dla dorosłych, aby u źródła dowiedzieć się, czym są okryte złą sławą produkcje oraz jakimi ludźmi w życiu codziennym są aktorzy porno. Książka to nic innego, jak zapis tych rozmów. 

Mam wrażenie, że wywiady w tej książce to fikcja. Autor przepytuje gości za pomocą tych samych, szablonowych pytań, tylko po to, aby dostać informacje, które są zgodnie z jego punktem widzenia. Inne odpowiedzi zmywa, lekceważony i marginalizuje. Zadawane pytania same w sobie są bardzo sugestywne i wskazują kierunek odpowiedzi. Całość sprawia wrażenie, jakoby to autor miał opowiadać swój punkt widzenia, a nie goście o swoich doświadczeniach. Za dużo tego "ja", co kłóci się z formą wywiadu. 

Wspomniany punkt widzenia w tej książce jest prawdą objawioną, bańką, której nie przerwie nawet wypowiedź specjalisty. Nic dziwnego, skoro wszyscy eksperci zostali wrzuceni do jednego wora - tych, którzy wykorzystują problemy innych dla własnych korzyści majątkowych. Zaprzeczenie nie kieruje się jednak tylko w stronę specjalistów lub nauki (chociaż zwinnie w kółko pojawia się jedno badanie, które do owej teorii pasuje), ale też w stronę opowiadających o swoich doświadczeniach gości. Ba, czasami dostrzegłam zaprzeczenie samemu sobie. 

Zapętlenie się na obaleniu pewnych stereotypów sprawiło, że z rozmów nic więcej nie wynika. Zamiast "Porno. Jak oni to robią?" dostałam "Porno. Jakie są stereotypy o branży filmów dla dorosłych?". Liczyłam na zdecydowanie więcej. Ta książka miała spory potencjał, aby połączyć różne punkty widzenia oraz przedstawić gwiazdy przemysłu pornograficznego jako normalnych ludzi. To bardziej łamałoby stereotypy niż na siłę mówienie o tym łamaniu. Z całą pewnością nie pomagała narracja, przepełniona tendencyjnością i nonszalancją. Jedno małe "zbyt" pasuje idealnie do opisu. 

Z kilku rozmów wypalałam jedynie dwie, które się wyróżniały. Większość taka sama, przez co książka jest po prostu nudna. Praktycznie nic nowego  nie pojawia się po pierwszym wywiadzie. Można więc przeczytać jednej wywiad lub wszystkie, a w kwestii dostarczenia informacji i dyskusji nic się nie zmieni.

Są takie książki, które zmieniają w społeczeństwie pewne poglądy lub punkt widzenia na pewne zjawiska. Swoista rewolucyjność tych lektur wyłania się jednak dopiero po ich wydaniu. Spodziewałam się, że "Porno. Jak oni to robią" może mieć realny wpływ na odbiór porno w społeczeństwie, jednak znacząco się myliłam. Pozycja miała prezentować głos osób z branży, jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ich głos, mimo wszystko, został zduszony.

Wydawnictwo: Mova
Data wydania: 27.01.2021
Liczba stron: 272
Przeczytane: 20.01.2021
Ocena: 2/10
Copyright © Pikkuvampyyrin kirjamaailma , Blogger