środa, 14 grudnia 2016

53. Randall Munroe "What if? A co, gdyby?"

Książki zachwalane przez bardzo dużą liczbę ludzi, w tym ludzi powszechnie znanych, a nawet szanowanych, budzą we mnie automatyczną niechęć. Jednak niebanalne spojrzenie na naukę i odpowiedzi na idiotyczne (z pozoru) pytania w poważny (podobno) sposób sprawiły, że nie mogłam oprzeć się "What if? A co gdyby?". 

Kiedy otrzymałam przesyłkę i w końcu obejrzałam powierzchownie tę książkę, byłam załamana. Sama fizyka! Fizyka, której przez znaczną część życia nie ogarniałam. Z przerażenia odłożyłam lekturę, ale w końcu siła przyciągania do niej sprawiła, że wzięłam ją do rąk. Okazało się, że to nie tylko fizyka, ale także inne dyscypliny naukowe- a nawet nienaukowe. 

Randall Munroe zafundował mi kilkanaście godzin świetnej zabawy, ubarwionej jego humorem. W dodatku nie był to żart dla żartu, a naukowe ciekawostki przedstawione w bardzo jasny sposób. Patykowane ludziki z rysunków umożliwiały łatwiejsze przyswajanie słów, a także umilały czas, jaki spędziłam nad "What if?". Jestem pod wielkim wrażeniem nie tylko pomysłu autora, ale przede wszystkim jego żartobliwego uosobienia, a tym dystansu do siebie i swojej profesji.

Pierwszy raz miałam też wrażenie, że książka ma optymalną ilość stron. Przy takiej zabawnie czas mija szybko, ale była to także nauka, więc większa ilość materiału mogłaby być męcząca... 

Ale nie byłaby męcząca, gdyby została wydana w postaci drugiego tomu. Czuję niedosyt, choć nie jest on spowodowany brakami w publikacji, a żądzą wiedzy, jaką obudził mnie mnie autor. Z całą pewnością Randall Munroe musi podzielić się swoim intelektem z ludźmi! To w końcu jego obowiązek dla świata i świadectwo dla potomnych! 

Książka jest niesamowicie inspirująca, a dzięki swojej wyrazistości i nietuzinkowości zapada w pamięci. Polecam każdemu, kto posiada umysł otwarty na nowe wiadomości z niemal każdej dziedziny. To także obligatoryjna pozycja dla wszystkich młodych ludzi, którzy sądzą, że nauka jest nudna i bezsensowna.


Przeczytane: 16.02.2016
Ocena: 9/10

14 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce, ale może się na nią skuszę ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tej książce. Chętnie bym po nią sięgnęła bo taki sposób nauki jest przyjemny, ale... fizyka? Jestem totalnym beztalenciem a mój mózg ma jakąś alergie na samo to słowo... nie wiem, czy ogarnęłabym zagadnienia, bo brak mi choćby podstawowej wiedzy z tego przedmiotu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wiedza z zakresu fizyki też nie sięga nawet podstawowego poziomu, ale z tą książką poradziłam sobie bez najmniejszego problemu, a nawet i z przyjemnością ;)

      Usuń
  3. Widziałam kiedyś tę pozycję i bardzo mnie zaintrygowała, niestety była zafoliowana, więc nie mogłam zerknąć do środka...
    Co do treści, uważam, że każda książka, która czegoś uczy jest wartościowa :)
    Jeśli lubisz ciekawostki, polecam książki 'Kupa faktów' i 'Fakty do kupy', może tytułu nie zachęcają, ale znajdziesz tam mnóstwo przydatnych i śmiesznych informacji ;)
    Pozdrawiam,
    The Books in the Rye

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecone książki! Zajrzę do nich chociaż w księgarni, jeśli będą. Może sobie sprawię :)

      Usuń
  4. Miałam rozszerzoną fizykę w liceum i to były najcięższe godziny mojego licealnego żywota. :D Jednak skoro mówisz, że ciebie ta książka przekonała, to może kiedyś się odważę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważ się, żałować nie będziesz ;)

      Usuń
  5. Wychodzę z założenia, że najlepiej uczyć się przez zabawę, nawet jeśli nie jest się już dzieckiem. W końcu anegdota prędzej zagnieździ się w głowie niż skomplikowane równanie. A jako osoba obcująca na co dzień z fizykiem stwierdzam, że nauka przydaje się, ponieważ pomaga lepiej zrozumieć innych, niecodziennych ludzi xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszym roku psychologii dostałam naukowe potwierdzenie tego, że lepiej uczy się przez zabawę - następuje głębsze przetwarzanie informacji.

      Usuń
  6. Ja mam tak że chcę sprawdzić czy książka, polecana i zachwalana przez innych mnie zachwyci. I zazwyczaj po nią sięgam. Ta mnie z początku nie przekonywała, ale po przeczytaniu Twojej recenzji jestem do niej bardziej pozytywnie nastawiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję! Gratuluję jednak podejścia - ja zazwyczaj podchodzę niechętnie i z dystansem, a także ze sporym zniechęceniem do pozycji, które są wychwalane.

      Usuń
  7. Jeszcze jej nie czytałam, ale po opisie już zdecydowałam, że po nią sięgnę i jeszcze dzieciakom podrzucę do czytania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jestem ciekawa reakcji dzieci na taką książkę :)

      Usuń