środa, 21 września 2016

7. Anne Rice "Wampir Lestat"


Wiara w wartość ludzkiego życia spowodowała, że sale tortur i pale, na które wbijano niepokornych, a także jeszcze bardziej przerażający arsenał narzędzi do egzekucji uważane są dziś za niegodne człowieka i eliminowane. To właśnie wiata w wartość ludzkiego życia zmienia we Francji czy Ameryce monarchię w republikę. 
Znajdujemy się w apogeum wieku, w którym wiata chrześcijańska traci swój wszechobecny wpływ, tak jak kiedyś pogaństwo i nowy humanizm. Wiara w człowieka, jego dokonania i jego prawa jest silniejsza niż kiedykolwiek dotąd. Nie możemy jednak przewidzieć, co się wydarzy, gdy stara religia całkowicie zginie. Chrześcijaństwo powstało na zgliszczach pogaństwa, tylko po to, by w nowej formie poprowadzić dalej stare religie i kulty. Możliwe, że teraz powstanie jakaś nowa religia. Być może bez niej człowiek popadłby w nieuleczalny cynizm i egoizm, tak naprawdę bowiem potrzebuje bogów do życia. 

Słodko-gorzki smak pozostawiła po mnie lektura "Wywiadu z wampirem". Słodycz spowodowana była jednym z najlepszych charakterów w całej literaturze- Lestatem, który po dziś dzień stoi na czele listy moich ulubionych książkowych bohaterów. Niemniej, gorycz była zbyt duża, aby sięgnąć z czystym sumieniem po drugą część "Kronik wampirów" Anny Rice. Podejmowałam dużo prób, aby w końcu egzemplarz "Wampira Lestata" znalazł się na mojej półce. Ostatecznie minęło sporo czasu (lat!), aż w końcu przemogłam obawę przed kolejnym rozczarowaniem i wzięłam egzemplarz do rąk.

Prawda jest taka, że większość kobiet jest słaba, bez względu na to, czy są śmiertelne, czy nieśmiertelne. Kiedy jednak są silne, są absolutnie nieprzewidywalne.

Cała moja obawa przed rozczarowaniem się jednymi z tych "starych kanonów wampirów" odeszła w zapomnienie wraz z pierwszymi przeczytanymi słowami. "Wywiad z wampirem" diametralnie różni się od "Wampira Lestata" i szybko spostrzegłam, czym jest to spowodowane- po prostu postaciami. Sylwetka Louisa, opowiadającego swoją historię, była dla mnie nie do zniesienia. Ale Lestat... Tak, Lestat to zdecydowanie to! Zupełnie jak porównanie Edwarda Cullena z Draculą, mniej więcej. 

I bóg umiera. I bóg powstaje na nowo. Tym razem jednak nikt nie zostaje zbawiony.

Jeśli ktoś sądzi, że tytuł wskazuje na opowieść próżnego wampira o całym swoim jestestwie i niczym poza tym, jest w okropnym błędzie. W tomie spotykamy się z losami również innych wampirów (jeśli nie przede wszystkim). Historia Armanda i jego klanu odgrywa tutaj znaczącą rolę, a losy Mariusa zajmują bardzo dużo miejsca w książce- tak wiele, że w pewnym momencie Lestat całkowicie odchodzi w zapomnienie. 

Myślę, że być szczęśliwym znaczy być przygnębionym, czuć satysfakcję, płonąć. 

Co do tytułowego bohatera powieści Anny Rice... No cóż. Cały Lestat- albo się go kocha, albo nienawidzi. Jest to postać dość charakterystyczna i nie wszystkim może przypaść do gustu. 

Poezja nabiera sensu, gdy patrzysz na osobę, którą kochasz.

Wyjaśnić należy również opis od wydawcy, który jest bardzo mylący- mianowicie wątek wampira jako gwiazdy rocka. Po zapoznaniu się z wspomnianym opisem oraz kilkakrotnym obejrzeniu filmu "Królowa potępionych" sądziłam, że będzie to temat dominujący w książce. Otóż nie. Okazało się, że czasy współczesne i muzyka rockowa wspomniane są jedynie na początku oraz zajmują dosłownie jeden, ostatni rozdział. Cała reszta to opowieści o legendach z różnych kultur oraz z różnych epok, a więc łatwo znaleźć coś dla siebie. Prawdę mówiąc, jeszcze nigdy historia i mitologia egipska nie wydawały mi się tak fascynujące, jak przedstawione przez pisarkę przy pomocy wampirycznego spojrzenia na nie.

Pytać naprawdę, to znaczy otworzyć drzwi, za którymi znajduje się trąba powietrzna. Odpowiedź może unicestwić i pytanie, i tego, kto je zadał. 

Książka powinna być obowiązkową pozycją wśród fanatyków wampiryzmu. Pomimo lat upływających od wydania pierwszego tomu "Kronik wampirów" wciąż powraca ona do łask czytelników. Szkoda jedynie, że "Wywiad z wampirem" potrafi tak bardzo zniechęcić do sięgnięcia do kolejnych tomów. Obawiam się, że właśnie to przez niego mniej ludzi decyduje się na przeczytanie "Wampira Lestata". A szkoda, bo zdecydowanie warto.

Stare prawdy i odwieczna magia, rewolucja i wynalazczość - wszystko to sprzysięgło się, by odwrócić naszą uwagę o namiętności, która w ten czy inny sposób pokonuje nas wszystkich. Zmęczeni w końcu tą złożonością zaczynamy marzyć o dawnych czasach, kiedy siedzieliśmy na kolanach matki, a każdy pocałunek był doskonałym spełnieniem pożądania. Cóż innego nam pozostało, jak tylko sięgnąć ku objęciu, które musi zawierać w sobie zarówno niebo, jak i piekło: nasze przeznaczenie i nasz los. 


Ocena: 10/10
Przeczytane: 01.08.2015




12 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie muszę przyznać. Ostatnio szukam w sumie czegoś z wątkiem wampirzym, więc wiem co trafi teraz w moje ręce.

    https://bibliotekatajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę polecić z czystym sumieniem. Jeśli szukasz cynicznego wampira z długimi kłami, to "Wampir Lestat" jest idealną pozycją.

      Usuń
  2. Kilka lat temu byłam totalnie zafascynowana wampirami i czytałam wszystko, co mi w ręce o nich wpadło. Teraz, póki co, nie mam już ochoty na powieści tego typu, ale kiedy może to niej powrócę :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat obrałam sobie za cel przeczytanie "Kronik wampirów" ze względu na pogląd, że są one najlepsze zaraz po "Draculi", a Lestat idealnie reprezentuje motyw krwiopijcy. Dlatego sądzę, że warto przeczytać, nawet pomimo zrażenia się dzisiejszymi książkami tego typu.

      Usuń
  3. I już mam pomysł na prezent dla córki, dziękuję za rekomendację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moja recenzja odegrała tak ważną rolę! Mam nadzieję, że prezent się spodoba.

      Usuń
  4. Jeszcze nie przeczytałam, ale planuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia. Co do ksiązki może i bym, się skusiła, ale moje jedno podejście do pisarki nie skończyło się dobrze i trochę się obawiam. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. Ja po "Wywiadzie z wampirem" nie miałam najmniejszej chęci na inne książki autorki, jednak przemogłam się z racji wielkiej miłości do filmu. Warto też przeczytać, bo zapowiada się nowa ekranizacja :)

      Usuń
  6. Oooo a jednak. Powiem Ci, że zaczęłam Wywiad z wampirem i po jakichś 50 stron wywaliłam go z powrotem na półkę i od tej pory nie myślałam już o tej autorce, bardzo się cieszę, że jednak jestjakaś iskierka nadziei :D
    Boże, Twojego bloga po nazwie nigdy nie znajdę xDD
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wywiad z wampirem" był okropny, ale "Wampir Lestat" jest zupełnie inny, lepszy!
      Nazwa bloga jest na tyle melodyjna, że wystarczy ją dwa - trzy razy przeczytać i już się zapamiętuje :)

      Usuń