11/03/2020

11/03/2020

244. Podsumowanie września i października


Nie mogę uwierzyć, że to przedostatnie podsumowanie czytelnicze w tym roku! Wciąż nie czuję, że za moment jesień stanie się zimą, a już w ogóle nie mam pojęcia, jak to się stało, że mamy listopad. Niestety, pomimo dużej liczby dni wolnych, nie miałam czasu i okazji nacieszyć się piękną złotą jesienią. A jak z czytaniem? 

We wrześniu udało mi się przeczytać 7 książek (2744 strony). Lektury były różne - niestety, większość na minus. Do nich należało przede wszystkim "Uroczysko. Imperium". Dołączyły także inne pozycje: "Kraina Lovecrafta", "Bilet w tamtą stronę" i "Nieświęta ziemia". Przyjemnym zaskoczeniem okazała się książka o stolarce dla początkujących - "Sęk w tym". Ogromnie zachwyciły mnie za to całkowicie różne od siebie lektury - "Dracul" i "Dziewięć rozmów o aborcji"

Październik był mniej intensywny pod kątem czytania - 6 książek i 1751 stron, jednak lepszy pod względem ich jakości. Większość pozycji okazała się rewelacyjna: "Nadchodzi chłopiec", "Przekład współczesnej prozy nordyckiej to nie problem, to wyzwanie!", "Najgorętsza plaża w Finlandii" i "Gitary. Ilustrowany katalog marek i modeli gitar". Niezbyt korzystnie wypadły pozostałe książki, czyli "Poza mną" i "Upiorne święta"

Przez ten okres na blogu pojawiło się 6 postów. Obowiązkowo napisałam podsumowanie lipca i sierpnia, natomiast reszta postów to recenzje: "Wszystkie grzechy korporacji Somnium""Dracul""Nadchodzi chłopiec""Poza mną" oraz "Dziewięć rozmów o aborcji"

A jak Wam minęła jesień? Co ciekawego przeczytaliście? 

5 komentarzy:

  1. Też nie wiem, jakim cudem już jest listopad! U mnie z czytaniem ostatnio bardzo słabo, czytam może 1 książkę na miesiąc? Trochę nadrabiam audiobookami, ale i tak wynik mnie nie zadowala. ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że we wrześniu trafiłaś na słabe książki. Przynajmniej w październiku pod względem ich jakości było lepiej. Jesień zaskakuje. Raz jest lepiej, a raz gorzej, byle do przodu. W ostatnim czasie przeczytałam ,,Znikającą ziemię", ,,Żółty dom" i ,,Choroba jako metafora. AIDS i jego metafory". Warto przeczytać te książki.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo szybko ten czas leci. Ja przeczytałam tylko jedną "Zezia, miłość i bunt na statku". Nie lubię zbyt czytać książek. Ale zapraszam wszystkich na mojego własnego bloga w postaci książki, którego sama pisze https://zycieandzi.blogspot.com/ Jeszcze nie jest ukończona z rozdziałami. Fajnie by było jakbyś skomentowała co sądzisz, chce poznać szczerą opinię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety czasem tak bywa, że nie trafi się na dzieła, które nas zachwycają. Życzę Ci jednak urozmaiconego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Pikkuvampyyrin kirjamaailma , Blogger