środa, 1 lutego 2017

80. Podsumowanie stycznia

Miesiąc temu cieszyłam się z powrotu do czytelniczej formy, choć obawiałam się, że styczeń będzie wyglądał już nieco gorzej. Miałam rację. W grudniu jednak obiecałam, że wrócę znów do książek na studia i właśnie z tego wywiązałam się wzorowo.  Jak więc wygląda książkowy bilans ze stycznia? 

Z książek po prostu do poczytania mam za sobą reportaż "Najlepsze buty na świecie" Michała Olszewskiego. Recenzja tutaj. Na półkę odłożyłam też przewodnik po Litwie, Łotwie i Estonii z serii Travelbook wydawnictwa Bezdroża. 

Na uczelnie udało mi się przeczytać niemal całą literaturę do egzaminu. Na liście znajdują się: Barbara Kożusznik i Marek Adamiec "Zarządzanie zasobami ludzkimi. Aktor - kreator - inspirator", Małgorzata Sidor-Rządkowska "Kształtowanie nowoczesnych systemów ocen pracowników" oraz Tomasz Witkowski "Nowoczesne metody doboru i oceny personelu"

Styczniowy wynik to 5 książek. Nie wygląda to źle. Tym bardziej, że udało mi się przeczytać jeszcze sporą część innej, dość sporej książki. 

Za sobą mam też 5 filmów, co jest wynikiem niezwykle wysokim w moim przypadku. Styczeń zaczęłam od filmu, który powinnam obejrzeć już dawno, dawno temu - "Van Helsing" z 2004 roku. Jednym okiem obejrzałam "Praktykanta", ale bardziej interesowało mnie wszystko inne. Dałam się namówić mamie na "Planetę singli", choć komedie romantyczne to dla mnie męka. Na całe szczęście odreagowałam horrorem "Klątwa z Salem", który bardzo mnie bawił. Filmowy miesiąc zakończyłam fińską komedią pt. "Stary człowiek i może". Na temat tego filmu na pewno napiszę chociaż kilka zdań. 

Na blogu pojawiło się 16 postów: 9 recenzji, 4 posty muzyczne, LBA, nowości na stosie, podsumowanie roku.

Tymczasem uciekam chłonąć wiedzę z podręczników akademickich. Luty, bądź dla mnie dobry! Dla Was, oczywiście, także! 





26 komentarzy:

  1. Gratulacje, świetnych wyników :) Dla mnie styczeń nie był taki dobry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A Ty nadrobisz w lutym :)

      Usuń
  2. Z Twojej listy oglądałam jedynie Praktykanta, który troszeczkę mnie zawiódł.... A co do reszty, to wstyd przyznać, ale niektóre tytułu zobaczyłam po raz pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Praktykant" to nie był film w moim guście.

      Usuń
  3. Super! :) Ważne, że się czyta. Ja miałam wolniejszy styczeń i nabiłam, aż 10 książek, ale wcale nie były to opasłe tomiska. Tylko "Za ścianą" była naprawdę konkretną książką - jeżeli chodzi o objętość stron :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejka, 10 książek, bez względu na ilość stron, to rewelacyjny wynik.

      Usuń
  4. Czekam na te obiecane kilka słów o fińskiej komedii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam po weekendzie! Mam nadzieję, że tym, a nie następnym ;)

      Usuń
  5. Bardzo ładny miesiąć za Tobą, oby tak dalej :)
    Pozdrawiam
    http://zaczytanawiedzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że luty będzie lepszy :)

      Usuń
  6. Oby luty był jeszcze lepszy! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje wyników :) Życzę jeszcze lepszego lutego

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/02/9-recenzja-smierc-miosci-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Niepokoi mnie ten horror, który bawił :P Skoro było śmiesznie to chyba nie będę oglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie śmieszy każdy horror. Moja mama się autentycznie bała.

      Usuń
  9. Życzę jeszcze lepszych wyników w lutym! I samych dobrych książek i filmów
    Akurat Planetę singli mam w planach bo ciekawi mnie co to polskie kino tym razem wymodziło xd

    Pozdrawiam
    toreador-nototread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      A polskie kino nie wymyśliło nic nowego ;)

      Usuń
  10. Gratuluję stycznia i życzę dobrego lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat lubię "Planete Singli" co jest nowością, bo nie lubię polskich filmów.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie - było znośne. Też nie lubię polskich filmów.

      Usuń
  12. Gratuluję styczniowego wyniku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję styczniowego wyniku i życzę lutowo-książkowej pomyślności :)

    OdpowiedzUsuń