poniedziałek, 2 stycznia 2017

64. Podsumowanie roku 2016

Próbuję sobie właśnie przypomnieć, jak wyglądał mój rok. Przerzucam kartki kalendarza, rugając się za brak systematyczności wpisów. Gdybym pamiętała o zanotowaniu każdej rzeczy, teraz mogłabym zrobić miesięczne zestawienie. Ale skoro mój kalendarz (z Włóczykijem) jest taki chaotyczny, to i podsumowanie takie będzie. 

Na początku stycznia urodziło się kolejne małe dziecko w rodzinie. Przez 18 lat byłam jedyną wnuczką mojej ukochanej babci, później pojawiła się maleńka Julia, a w tym roku Maksymilian. Udało mi się napisać świetne (jak na moje oko) refleksje na temat filmu "American History X" oraz sytuacji i rządach w Europie - zarówno w czasach Hitlera, jak i dzisiaj. Na uczelni był szał. Biegałam z kwestionariuszami psychologicznymi. Próbowałam robić mapy myśli. Uzmysłowiłam sobie, że praca praktyka mnie zanudzi i porzuciłam kategorycznie myśl o psychoterapii. Odrzuciłam na dzień dzisiejszy specjalność kliniczną. 

W lutym wróciłam do pisania różnych cytatów, historyjek w kalendarzu, w którym zaczęły pojawiać się też szkice. Była sesja. 26 lutego miała miejsce moja ostatnia lekcja fińskiego (szanowny panie nauczycielu - musimy chyba wrócić do tych zajęć, wedle pańskich życzeń urodzinowych). Okazało się, że praca naukowa i SPSS to coś, co mnie pociąga. 

W marcu kudłaty przyjaciel mojej cioci miał operację nogi. Izzy jednak znów może biegać i szaleć, choć woli spać (i chować się w szafie przed dziećmi). Zaczęły się ciekawe zajęcia z treningu twórczości. Przeprowadzony przez moją grupę trening pokazał mi, że to coś, co mnie ciekawi. 

W kwietniu zrobiłam świetną prace na zajęcia ze zdrowia psychicznego i somatycznego. Brakowało informacji na temat odbierania przez społeczeństwo chorych na stwardnienie zanikowe boczne, więc sama zrobiłam ankietę i rozdałam ją, jak na warunki jednej osoby, bardzo liczniej grupie osób. Pytania otwarte i pytania zamknięte analizowałam także w pojedynkę. Później wyszukałam forum dla osób związanych z tą tematyką i analizowałam je pod różnymi kątami. Wyszło niesamowicie ciekawie. Po spotkaniu organizacyjnym stwierdziłam, że psychologia w edukacji to specjalność, która najbardziej mi pasuje. Pierwszy tak ciepły weekend. Włożyłam skórzaną kurtkę, sukienkę w groszki, a w uniesieniu po tym spotkaniu zostałam porwana przez bardzo przystojnego gentlemana na wiosenny spacer, podczas którego snułam swoje wizje na przyszłość i syciłam się wonią kwitnących drzew - jeden z obrazków, które będę pamiętać do końca życia. Pierwszy raz od kilku lat ominęły mnie Dni Ułana - miałam zajęcia, a po nich z Cytadeli odchodzili ostatni uczestnicy wydarzenia.  

W maju spełniłam swoje marzenie i pojechałam do Poczdamu. Musiało się to koniecznie odbyć wiosną. Uczelnia pokrzyżowała mi plany na Noc Muzeów, ale po zajęciach ruszyłam na podbój muzeów. Szybko jednak odpuściłam. Zdenerwowałam się dezorganizacją, ale humor poprawiło mi odkrycie, że Karmelkowo w Poznaniu nie zostało zlikwidowane, tylko przeniesione. 

W czerwcu pojechałam na spotkanie z coachem. Uzmysłowiłam sobie kilka spraw związanych z moją motywacją do życia i twórczych zajęć. Zrobiłam świetną prezentację w języku angielskim - dotyczyła ona fińskiego systemu edukacji. Byłam na niesamowitym spotkaniu na temat hejtowania z Jarosławem Kuźniarem, którzy rzucił mi kilka żartów i motywujących słów. Z koleżankami zrobiłyśmy prezentację właśnie o hejtowaniu, ja głównie zajęłam się profilaktyką i rozpisałam program zajęć dla młodzieży. Nasz projekt został bardzo doceniony przez doktora, który zamierz a wykorzystywać nasz raport na swoich zajęciach przygotowawczych dla nauczycieli. Zapisałam się w końcu na koło naukowe - w dodatku o charakterze badawczym. Zostało ono utworzone akurat po tym, jak zostałam zmotywowana do działania w kierunku zrobienia czegoś w tym kierunku. Utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę się zająć psychologią międzykulturową. Zostałam zmuszona do obejrzenia filmu "Czarny łabędź", przy czym zajadle krytykowałam twórców za to, że główna bohaterka ma tak naprawdę wszystkie zaburzenia psychiczne, nie mając w zasadzie żadnego. Wygrałam też bilety do kina na film "Przyjaźń czy kochanie".

W lipcu pławiłam się ciszą w domu, ponieważ rodzice wyjechali. A ja zrobiłam coś, czego się po sobie nie spodziewałam - odwiedziłam (co prawda na jeden dzień) Woodstock. Jechałam ze względu na Apocalipticę, ale byłam na całym koncercie Lacuna Coil, a moich wiolonczelistów po kilkudziesięciu minutach odpuściłam, uciekając z tłumu. Zaczęłam maraton kinomaniaka. 

W sierpniu wciąż biegałam do kina. Przeżyłam kryzys na uczelni. Nie uruchomiono specjalności, a na psychologii ogólnej wszystko było nie tak. Wybrałam psychologię biznesu, z czego nie byłam ani trochę zadowolona. Skupiłam się na angielskim.

We wrześniu założyłam bloga, spełniając przy tym swoje marzenie i napędzając się do czytania. Wstrząsnął mną film "Ostatnia rodzina". Znów zaczęłam częściej chwytać za aparat. Zaczęły się też zjazdy na uczelni. Pojechałam do Gniezna. 

W październiku skupiłam się blogu. Moje myśli wędrowały też do szkoły. Po wakacyjnych walkach z brzuchem w końcu poszłam do lekarza. Dostałam skierowanie do chirurga, z którego ostatecznie nie skorzystałam.

W listopadzie zapisałam się na staż badawczy. Podjęłam decyzję, że nie chcę być na biznesie i porozmawiałam z grupą niezadowolonych studentów. Klamka zapadła. Miały miejsce trzecie urodziny mojej kuzynki, z której zrobiła się spora impreza - musiałam więc pomóc w organizacji. 

W grudniu pożegnam się z drugim urzędem, w którym pracowałam - w tym miejscu pond rok. Wkręciłam do się grupy badawczej i wspólnie będziemy zajmować się perfekcjonizmem. Byłam na rozmowie u Dziekana i czuję, że moja sprawa specjalności zostanie rozwiana pomyślnie. Zarobiłam skromne pierwsze pieniądze jako psycholog. Spełniłam małe marzenie - udało mi się zasiąść w Cacao Repulika w Poznaniu przy stoliku na piętrze, w oknie, w dodatku po zmroku. To też jeden z obrazów, które będę pamiętać do końca życia. 29 grudnia skończyłam 21 lat!

Robiłam na potęgę biżuterię, wianki, dywany, szaliki, czapki, świeczniki, bombki i inne ozdoby świąteczne. Zaczęłam więcej gotować i więcej piec. W Poznaniu jednego dnia na cmentarzu spotkałam sarnę i jeża, a niedługo później lisa. Zaczęłam czytać literaturę fachową w języku angielskim. Ograniczyłam kupowanie książek i butów, zwiększyłam ilość zakupionych muminkowych gadżetów. Zmusiłam pewną osobę do napisania pierwszych słów pracy licencjackiej z filologii fińskiej, pilnowałam postępów, a później poszłam z nią na obronę. Pisałam listy. Wymyślałam pomysły na badania psychologiczne. Zaakceptowałam głupotę ludzką i wykorzystuję wiedzę psychologiczną do tłumaczenia jej sobie - wciąż jednak irytuje mnie w tym samym stopniu. Jeszcze bardziej otworzyłam się na muzykę. Moje włosy urosły, choć sądziłam, że to niemożliwe. Obejrzałam bal z okazji Itsenäisyyspäivä. Widziałam spadającą gwiazdę. Do mojej garderoby dołączyły kolejne sukienki. Napisałam ponad 40 stron bitego tekstu książki oraz plan i kilka luźnych fragmentów.

Robiłam zbyt wiele, aby to spamiętać. Jakiś czas temu powiedziałam, że to chyba jeden z najgorszych i najnudniejszych roków. Po tym zestawianiu jednak się uśmiecham. Przypominam sobie nocne pisanie książki w ogrodzie, na huśtawce, przy świecach. Wiosenny spacer wywołuje we mnie rozczulenie. Paszczak z Muminków w swoim wierszu pytał, czym jest szczęście i czy przypadkiem nie jest ono w łapki uścisku. W zasadzie ten rok był szczęśliwy i przeszłam przez niego właśnie w łapki uścisku - bardzo mocnym i dopasowanym uścisku. 


A teraz to, co interesuje wszystkich. Przejdźmy do sedna sprawy. Zestawienie przeczytanych książek!


Styczeń: 19
Ulica ciemnych sklepików Patrick Modiano 
Sherlock Holmes i trzej studenci Arthur Conan Doyle 
Bez dogmatu Henryk Sienkiewicz 
Drzewo Wiesław Myśliwski 
Fragmenty winem poplamionego notatnika Charles Bukowski 
Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy Sergiusz Piasecki 
Metodologia badań psychologicznych Jerzy Brzeziński 
Lament. Intryga Królowej Elfów Maggie Stiefvater 
Testy psychologiczne. Teoria i praktyka Elżbieta Hornowska 
Pokój z widokiem Edward Morgan Forster 
Obłomow Iwan Gonczarow 
Dwanaście krzeseł Eugeniusz Pietrow, Ilja Ilf 
Diagnoza psychologiczna. Diagnozowanie jako kompetencja profesjonalna Katarzyna Stempelwska-Żakowicz 
Proces Franz Kafka 
Zamek Franz Kafka 
Mątwa Stanisław Ignacy Witkiewicz 
Krzyż Romanowów Robert Masello 
Inteligencja człowieka Jan Strelau 
Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz Michelle Falkoff 

Luty: 16
Podstawy ekonomii Eugeniusz Kwiatkowski, Roman Milewski 
Przyjaciel Stanisław Lem 
Ember in the Ashes. Imperium Ognia Sabaa Tahir 
100 fińskich innowacji społecznych Ilkka Taipale 
Monografia grzechów. Z dziennika 1978-1989 Krystyna Kofta 
What if? A co gdyby? Randall Munroe 
Małe trolle i duża powódź Tove Jansson 
Nowy wspaniały świat Aldous Huxley 
Burza William Shakespeare 
Wielki Gatsby Francis Scott Fitzgerald 
Król Lear William Shakespeare 
Trzeci klucz Jo Nesbø 
Norwegia Jules Brown 
Holandia Martin Dunford, Jack Holland 
Kolumb odkrył Amerykę a łódzcy muzycy Finlandię Wojciech Frankowski 
Zew natury. Moja ucieczka na Alaskę. Guy Grieve 

Marzec: 8
Ballada. Taniec mrocznych elfów Maggie Stiefvater 
Coś w człowieku Mika Waltari 
Dziecko śniegu Eowyn Ivey 
Psychologia twórczości Edward Nęcka 
Pamiętniki Tatusia Muminka Tove Jansson 
Południowe upojenia Alexandra Ripley 
Salome Oscar Wilde 
Ślub Witold Gombrowicz 

Kwiecień: 6
Trening twórczości Edward Nęcka, Błażej Szymura
Trening kreatywności. Podręcznik dla pedagogów, psychologów i trenerów grupowych Krzysztof Szmidt 
Kolor magii Terry Pratchett 
Ogrody Jarosław Iwaszkiewicz 
Adolf Hitler. Nieznane sceny z życia Patrick Delaforce 

Maj: 6
Twoje ocalone życie Alice Miller 
Reklama Jacek Kall
Psychologiczne mechanizmy reklamy Dariusz Doliński 
Psychologia zachowań konsumenckich Andrzej Falkowski, Tadeusz Tyszka 
Podstawy zarządzania organizacjami Ricky W. Griffin 
Jak dawniej leczono, czyli plomby z mchu i inne historie Nathan Belofsky 

Czerwiec: 1
Utwory ostatnie Jarosław Iwaszkiewicz 

Lipiec: 9
Córka rzeźbiarza Tove Jansson
Psychopatologia Martin E.P. Seligman, Elaine F. Walker
Wirus Ebola w Helsinkach Taavi Soininvaara 
Mowa ciała w pracy Joe Navarro, Toni Poynter 
Niedźwiedź Antoni Czechow 
Podrzutek Antoni Czechow 
Podróżnik do wynajęcia Fabian S. Körner 
Dziecko Odyna Siri Pettersen 
Tatuś Muminka i morze Tove Jansson 

Sierpień: 4
Czarny mnich Antoni Czechow 
Król życia Jan Parandowski 
Książę Niccolò Machiavelli 
Mikael Karvajalka Mika Waltari 

Wrzesień: 2
Królowa potępionych Anne Rice 
Praga. Top 10. Przewodnik Wiedza i Życie Theodore Schwinke 

Październik: 6
William Szekspir. Cytaty najpiękniejsze William Shakespeare 
Miecz Shannary Terry Brooks 
Historie o zwykłym szaleństwie Charles Bukowski 
Zaspać na Sąd Ostateczny Tad Williams 
Ród J.D. Horn 
Utrata Rachel Van Dyken 

Listopad: 7
Mosty zamiast murów. Podręcznik komunikacji interpersonalnej John Stewart 
Argumentacja, perswazja, manipulacja Marek Tokarz 
Sztuka rozmawiania. Część 1: Analiza zaburzeń Friedemann Schulz von Thun 
Dolina Muminków w listopadzie Tove Jansson 
Psychoterapia - szkoły, zjawiska, techniki i specyficzne
problemy Lidia Grzesiuk 
Grupy. Metody grupowej pomocy psychologicznej Marianne Schneider Corey, Gerald Corey 
Zakłócenia - blokady - kryzysy Vopel 

Grudzień: 7
Czego uczą nas umarli. Patolog na tropie zagadek historii Philippe Charlier 
Rzeczy. Iwaszkiewicz intymnie Anna Król
Zima w Dolinie Muminków Tove Jansson
Praga. Przewodnik ilustrowany
Przemiana Franz Kafka 
Sanatorium pod klepsydrą Bruno Schulz 
Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku Dorota Masłowska 

Razem 91 książek plus jeszcze 10 - 20 książek do szkoły, których tutaj nie uwzględniłam, a także artykuły w języku angielskim i czasopisma fachowe. W ubiegłym roku, o ile dobrze pamiętam, było ich 134 lub 123. Owszem, jest spadek, ale głównie przez to, że skupiłam się również na pisaniu (i blogu). Rok temu tego właśnie sobie życzyłam - więcej pisać, mniej czytać. Nigdy nie mam postanowień noworocznych, ale niech i w tym roku tak będzie. Więcej pisania, mniej czytania. 

Powodzenia w roku 2017, drodzy książkoholicy!



10 komentarzy:

  1. Wow co za świetne wyniki tak samo jak i rok! Życzę żeby w tym roku były jeszcze lepsze!
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby ten rok pod względem czytelniczym był dla Ciebie jeszcze lepszy. Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne podsumowanie. Z przyjemnością się je czytało. Ja również nigdy nie robię żadnych postanowień noworocznych. Będzie co ma być i tyle :)
    Wszystkiego najlepszego w 2017 roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowa "będzie co ma być" przestały być już dla mnie pożyteczne. Raczej mówię "będzie, co chcę, żeby było" ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe podsumowanie :) Oby tak dalej ;D Życzę miłego obcowania z książkami w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. To był dla Ciebie bardzo pracowity i zabiegany rok - gratuluję świetnych wyników! I życzę równie pozytywnego 2017 roku!

    OdpowiedzUsuń