sobota, 29 października 2016

30. Patryk Bryliński, Maciej Kaczyński "Facecje"

Nie jestem zwolenniczką wydawania książek, których treść można zwyczajnie przeczytać w Internecie. Dlaczego niby miałabym płacić za słowa, do których w sieci mam nieodpłatny dostęp? No właśnie. Ale żaden racjonalny argument nie potrafił przemówić mi do rozsądku, odkąd zobaczyłam okładkę "Facecji". Wiedziałam, że to coś dla mnie. Opis książki tylko potwierdził moje przeczucia, więc pozycję nabyłam tak szybko, jak tylko było to możliwe. 

Patryk Bryliński i Maciej Kaczyński przenoszą postacie historyczne do współczesnego świata, a dokładniej- na portal społecznościowy. Jesteście ciekawi, jak wyglądałyby posty na Facebooku zamieszczone przez Adama Mickiewicza? Jak Elżbieta Batory skomentowałaby wypowiedź Kuby Rozpruwacza? Jakie esemesy posyłałby do Julii Romeo? Co naprawdę myślałby Werter?

"Facecje" to pozycja obowiązkowa dla każdego Polaka. Ba, nie wyobrażam sobie, aby jakikolwiek miłośnik historii, literatury, malarstwa, czy ogólnie sztuki nie przeczytał tej lektury. Żartobliwe wypowiedzi różnych postaci historycznych przybliżają ich nam bardziej w kategoriach człowieka, a nie imienia, nazwiska i daty, czyli surowych danych, jakie należałoby przytoczyć na szkolnym sprawdzianie. Poza tym to rewelacyjny sposób, aby zachęcić młodych ludzi do zaznajomienia się z historią. 

Czy widzę jakieś wady tej pozycji? 

W zasadzie tuż po przeczytaniu poczułam niedosyt. Zdecydowanie za mało! "Facecje" są tak rewelacyjne, że chciałoby się jeszcze i jeszcze. W lekturze nie przeszkadzała mi nawet forma graficzna Facebooka, czy wiadomości tekstowych. Sprawiało to, że książkę pochłaniało się jeszcze szybciej. Ale czy ten niedosyt jest niedociągnięciem? Nie sądzę. Po 500 stronach tak świetnej zabawy wciąż oczekiwałabym kolejnych kartek wypełnionych świetnym tekstem. 

W zasadzie jedyną słabą stroną książki jest brak wyjaśnień, kim były dane osobistości. Nie mówię tutaj, oczywiście, o tłumaczeniu znaczenia najważniejszych narodowych bohaterów. Chodzi mi raczej o osoby mniej znane, szczególnie niezwiązane z Polską. Wiem jednak, że autorzy nie mieli na celu edukowania społeczeństwa, a raczej zarażenie go dobrym humorem oraz zaciekawieniem historią. Niemniej, krótki dopisek o danej postaci, zmieszczony na dole strony, czy też na końcu książki byłby świetnym dopełnieniem, a książka mogłaby dodatkowo nauczać. Nie wątpię, że wśród czytelników znają się osoby zachwycone słowami, a przy tym nadto leniwe, aby jednak zerknąć do źródeł historycznych.

Mimo to, książka jest naprawdę rewelacyjna! W moim odczuciu nie brakuje jej niczego, co mogłoby urągać jej wartości.

Przeczytane: 20.12.2015
Ocena: 9/10


8 komentarzy:

  1. Książka wydaje się naprawdę ciekawa, a na dodatek zaprezentowana w niebanalny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją mieć :) Słyszałam o niej wcześniej, ale po Twojej recenzji...
    Lubię historię ^^
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz historię, to "Facecje" są na pewno pozycją dla Ciebie :)

      Usuń
  3. Wertowałam ją kiedyś w księgarni z ciekawości, co to w ogóle jest. I już od dawna mam zamiar ją kupić, bo czuję, że nie pożałuję tej decyzji. Zapowiada się niezły ubaw xd
    Obserwuję ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie pożałujesz! No i się ubawisz :D

      Usuń
  4. Od dawna na nią poluję :) Z całą pewnością będzie ciekawa i wciągająca, a może i zabawna...
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń